Mit rozwodowy nr 2: „Rozprawa? Czy naprawdę muszę jechać do Sądu?”

Niedawno zapowiadaliśmy cykl artykułów poświęconych problematyce rozwodu. Dziś rozprawiamy się z kolejnym mitem rozwodowym. Zapraszamy do lektury!

 

Na to pytanie w zasadzie można by było odpowiedzieć krótko: Tak. Wizyta w sądzie jest konieczna. Często spotykamy się ze sporym zdziwieniem klientów, którzy chcą wszcząć sprawę o rozwód, że nie wystarczy po prostu wniesienie pozwu, ale że trzeba jeszcze stawić się w sądzie i opowiedzieć co nieco o swoim małżeństwie. Sprawy o rozwód są rozpoznawane w składzie 3 osobowym gdzie przewodniczącym jest sędzia, a towarzyszy mu dwóch ławników. Ale na szczęście obędzie się bez szerszej publiczności ponieważ tego typu sprawy odbywają się z wyłączeniem jawności czyli przy tzw. drzwiach zamkniętych, chyba że obie strony żądają publicznego rozpoznania sprawy, a sąd uzna, że jawność nie zagraża moralności.

Dlaczego wizyta w sądzie jest jednak konieczna?

Ponieważ jest to szczególny rodzaj postępowania, w którym sąd zobowiązany przesłuchać strony. Postępowanie dowodowe prowadzone przez Sąd ma przede wszystkim na celu ustalenie okoliczności dotyczących rozkładu pożycia, jak również okoliczności dotyczących dzieci stron i ich sytuacji.

Oczywiście zdarza się, że któraś ze stron, chcąc utrudnić przeprowadzenie sprawy o rozwód nie stawia się w sądzie, uniemożliwiając sądowi jej przesłuchanie. Takie zachowanie, chociaż może faktycznie utrudnić procedowanie nie przekreśla jednak ostatecznie możliwości uzyskania rozwodu, ponieważ w przewidzianych prawem sytuacjach sąd może wydać wyrok zaoczny. Sąd wyda taki wyrok, jeżeli pozwana strona będzie całkiem bierna – tzn. nie złoży odpowiedzi oraz nie stawi się na rozprawie. Warto zatem odbierać przesyłki sądowe żeby nie narazić się na negatywne konsekwencje w postaci wyroku zaocznego.

Doświadczenie zawodowe uczy nas że wizyty w sądzie bywają dla stron stresujące, dlatego w takich chwilach nieocenione jest wsparcie profesjonalnego pełnomocnika. Zapraszamy zatem do naszej Kancelarii, gdzie takie wsparcie oferujemy.

W kolejnym wpisie zajmiemy się kwestią winy w rozkładzie pożycia, czyli odpowiemy na najczęściej zadawane przez naszych Klientów pytania w tym przedmiocie. 

Autor: Radca Prawny Marta Urbańska